sobota, 25 lutego 2017

Zakupy - EC Lab, DR. KONOPKA'S, Le Cafe de Beaute, Planeta Organica | Naturalne kosmetyki

Hej :)

Ostatnio nadszedł ten czas, w którym standardowo zaczęło kończyć mi się wszystko. Miałam też sporo zachcianek kosmetycznych, z którymi powstrzymywałam się od dłuższego czasu, jak np. produkty do włosów w kostce. W sklepie Lawendowa Szafa trafiłam na dobrą okazję (-25% - kod wyskakuje, jak chwilę poklikacie na stronie, a normalnie jest też dostępny kod -20% do 27.02), więc skusiłam się na sporo produktów. Jak to zwykle bywa, dobiłam też do 150zł, żeby mieć darmową wysyłkę :P


Pierwszymi produktami, które wybrałam są wspomniane produkty do włosów w kostce Le Cafe de Beaute. Wybrałam balsam do włosów intensywna regeneracja i szampon głęboko oczyszczający. Produkty są bardzo lekkie, więc myślę, że byłyby idealne na wyjazdy zamiast standardowego szamponu i odżywki. Z tej samej firmy wybrałam również truskawkową gąbkę myjącą nasączoną żelem. Zapowiada się cudownie, ale zobaczymy, co z tego wyjdzie, bo nigdy nie używałam tego typu produktu. Wzięłam również nawilżającą maskę do włosów EC Lab. Miałam jedną maskę EC Lab i byłam z niej bardzo zadowolona, więc liczę na to, że ta również mnie nie zawiedzie. Na razie mogę powiedzieć o niej tyle, że cudownie pachnie! ♥


Uwielbiam żele pod prysznic, które pozostawiają skórę nawilżoną i odżywioną. Brakowało mi takich produktów, dlatego kupiłam Karaibski olejek pod prysznic EC Lab oraz dwa żele Le Cafe de Beaute - nawilżający z sokiem truskawki i odżywczy z ekstraktem kakao. Używałam już tego ostatniego i czuję, że to może być miłość! Pachnie jak słodkie kakao i cudownie dba o skórę! Wersja truskawkowa pachnie za to jak słodziutki jogurt truskawkowy! :)


Produkty DR. KONOPKA'S zwróciły moją uwagę ze względu na bogactwo składników aktywnych. Na pierwszy ogień wybrałam regenerującą maskę do włosów i regenerującą maskę do twarzy. Jestem bardzo ciekawa, jak się u mnie spiszą. Do włosów wybrałam również dwa produkty Planeta Organica - szampon marokański z glinką ghassoul i szampon z olejem makadamia.


Kupiłam również krem-maskę do rąk z awokado EC Lab, bo ostatnio zużyłam już prawie wszystkie kremy jakie miałam (w najbliższym denku znajdą się aż 3 produkty do pielęgnacji dłoni ;) ). Wzięłam też kilka miniatur do wypróbowania. Postanowiłam przetestować peeling kawowy z pomarańczą  EC Lab. Mniejsze opakowanie to dobry pomysł, bo nigdy nie używałam peelingów kawowych, a obawiam się ich trochę ;) Wzięłam też 2 kremy-suflety do ciała - nawilżający z sokiem z limonki i witaminowy z sokiem z gruszy. Będą super na wyjazdy :)

Zainteresował Was któryś z produktów? 
Miałyście jakiś kosmetyk z moich zakupów? 

Pozdrawiam :)

czwartek, 23 lutego 2017

Balsam do rąk Kwiat Wiśni i Róży Wellness&Beauty | Rossmann

Hej :)

Jak świętujecie Tłusty Czwartek? Zjadłyście już miliony pączków? Ja w tym roku odpuszczam, zresztą jak prawie co roku. Pączki kojarzą mi się z chorobą, bo wtedy mam na nie straszną ochotę, a na co dzień w ogóle mnie nie kuszą. Przychodzę za to dzisiaj do Was z recenzją pewnego kremu do rąk. Kojarzy mi się on z powoli nadchodzącą wiosną i sięgam ostatnio tylko po niego. Mowa o balsamie do rąk Kwiat Wiśni i Róży Wellness&Beauty, który dostępny jest w Rossmannie. 


Wellness & Beauty Balsam do rąk z ekstraktem z kwiatów wiśni i ekstraktem z kwiatów róży 100 ml. Działanie i pielęgnacja: Poczuj się fantastycznie uskrzydlona – dzięki unikalnej mieszance ekstraktów ze zmysłowo pachnących kwiatów wiśni i z kwiatów róży. Balsam do rąk szybko się wchłania i długotrwale pielęgnuje i nawilża skórę rąk, która staje się wyczuwalnie miękka i gładka.


Krem, nazywany balsamem, znajduje się w bardzo ładnym opakowaniu, które niestety ma nakrętkę. To najgorsza z możliwych opcji, ale chociaż łatwo się go odkręca. Samo opakowanie przyjemnie mi się kojarzy, trochę ekskluzywnie, na pewno wyróżnia się spośród innych kremów na półce drogerii. 

Konsystencja kremu jest lekka i niesamowicie przyjemna. Obojętnie ile go nałożę, zawsze wchłania się błyskawicznie i nie ma ryzyka, że skończę z oblepionymi dłońmi. To jeden z głównym powodów, dla których go lubię. Drugim z nich jest zapach. Piękny, delikatny i kwiatowy. Kojarzy mi się z wiosną, kiedy natura budzi się do życia, a na drzewach zaczynają się pojawiać kwiaty, roztaczające przyjemną woń. Mam też przed oczami kwiaciarnię. Uważam, że zapach jest dobrze wyważony - nie jest ani za mocny ani zbyt delikatny.


Ostatnim powodem, dla którego wybieram ten produkt jest jego działanie. Dłonie po użyciu balsamu są niesamowicie gładkie i nawilżone, a skóra nabiera blasku i wygląda zdrowo. Czuć też lekką warstwę ochronną, która w niczym nie przeszkadza i nie sprawia dyskomfortu. Bardzo dobrze dba również o skórki. Szczerze mówiąc zadziwia mnie, że tak lekki i szybko wchłaniający się kosmetyk potrafi tak wiele zdziałać na skórze.


Uwielbiam to, jak pięknie wyglądają i pachną moje dłonie po jego użyciu. Wahałam się, czy kupić ten krem, ale ostatecznie bardzo się cieszę, że go nabyłam. Szkoda, że aktualnie nie jest cieplej i słoneczniej, bo do takiej pogody pasuje mi idealnie jego zapach.

 Krem kosztuje 11zł. Opakowanie ma 100ml. Ja go kupiłam w promocji za 8zł. 

 Znacie ten produkt? 
Jaki jest Wasz ulubiony krem do rąk?

Pozdrawiam :) 

środa, 22 lutego 2017

Icicles Yankee Candle

Hej :)

Zima na szczęście już Nas opuszcza, dlatego najwyższa pora wypalić wszystkie zimowe woski i rozpocząć przygodę z bardziej delikatnymi i radosnymi zapachami. W ostatnim czasie w końcu zdecydowałam się na dokończenie wosku Icicles Yankee Candle. Miałam przy nim duże opory, bo nie należy do typowych, przewidywalnych i prostych zapachów.


Icicles
Jest to wosk, do którego podchodziłam bardzo sceptycznie i na który zdecydowałam się ze względu na ciekawość i pozytywne opinie. Na sucho mi się nie spodobał i powalał mocą, przez co obawiałam się, że odpalenie zakończy się szybkim wietrzeniem pokoju. Po roztopieniu wosku jego zabójcza moc zanika, mogę śmiało stwierdzić, że zapach staje się średnio intensywny.  Czym pachnie? Hmmm, ciężko sprecyzować, jakie nuty są tu wyczuwalne. Na pewno zapach jest mroźny (ale nieprzesadnie), rzęski, trochę leśny i zdecydowanie nietypowy. Nie przypadnie każdemu do gustu, to wiem na pewno. Dla mnie jest ok, ale raczej drugi raz się na niego nie skuszę. 

Pozdrawiam :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...