czwartek, 23 marca 2017

ROZDANIE! :)

Hej :)

Na przyjemne rozpoczęcie wiosny chciałabym zaprosić Was do zabawy, w której możecie wygrać kilka ciekawych kosmetyków oraz niedostępny w Polsce zapach Yankee Candle! Mam nadzieję, że nagroda przypadnie Wam do gustu. No i pamiętajcie - żeby wygrać trzeba grać :)


SKŁAD NAGRODY:

1. Odżywka wzmacniająca i stymulująca wzrost rzęs FEG
2. Odżywczy Oleo-krem do włosów Oleje Amazońskie Biovax Diamond
3. Żel pod prysznic Fresh Smoothie Balea
4. Krem BB Ziaja odcień naturalny
5. Żel antybakteryjny Mad About You Bath&Body Works
6. Niedostępny w Polsce zapach Yankee Candle Milk&Cookies
Dodatkowo dorzucam kilka próbek :)

Wszystkie produkty są nowe, nieużywane i oryginalnie zapakowane.

Aby wziąć udział w rozdaniu trzeba być publicznym obserwatorem bloga (GFC) i wypełnić formularz zgłoszeniowy.

 Dodatkowo można zaobserwować mnie na Instagramie (+2 losy), polubić FanPage bloga (+2 losy) oraz wstawić banner z rozdaniem na swojej stronie (+3 losy). 


Rozdanie trwa od 23.03.17 do 23.04.17. Zwycięzcę ogłoszę na blogu do 7 dni od zakończenia rozdania. Możliwość zgłaszania się upływa o godzinie 23:59 w dniu 23.04.2017.

Wysyłam tylko na terenie Polski.

Zapraszam do zabawy i życzę powodzenia :)



środa, 22 marca 2017

Cherry Blossom Yankee Candle

Hej :)

Przychodzę dzisiaj do Was z moim ostatnim odkryciem zapachowym! Mowa o wosku Cherry Blossom Yankee Candle


Cherry Blossom
Delikatny, radosny zapach łączący w sobie nuty kwiatów wiśni, jaśminu i piżma

Cherry Blossom to zapach słodko-kwiatowy, intensywny, ale delikatny zarazem. Wystarczy mała ilość wosku, aby poczuć aromat, jednak nie jest on nachalny, nie przytłacza ani nie drażni. Jest mocny, ale w przyjemnym tego słowa znaczeniu. Najbardziej podoba mi się to, że z czasem zapach pozostaje tak samo przyjemny, jedynie traci na intensywności. Niektóre woski pod koniec palenia zaczynają wydzielać dziwne nuty zapachowe, tutaj tak nie ma. Jaki konkretnie jest ten zapach? Na pewno jest bardzo radosny, lekka słodycz otula, a pozostałe nuty nastrajają bardzo pozytywnie. Zapach kwitnącej wiśni w słodkim wydaniu! Wypaliłam już cały wosk i na pewno kupię kolejny.

Pozdrawiam :)

poniedziałek, 20 marca 2017

Krem pod oczy Shiseido Benefiance Concentrated Anti-Wrinkle Eye Cream

Hej :)

Krem pod oczy to kosmetyk, bez którego nie wyobrażam sobie życia. Mam suchą i wrażliwą skórę wokół oczu, która wymaga wiele. Postanowiłam więc zainwestować w jakiś droższy krem, który zbiera masę pozytywnych opinii. Wahałam się między dwoma i coś mnie podkusiło, żeby kupić kosmetyk Shiseido. Nie sprawdziłam jego składu, zaufałam opiniom innych osób. To był niestety ogromny błąd! Jeżeli chcecie dowiedzieć się, co zafundował mi krem pod oczy Shiseido Benefiance Concentrated Anti-Wrinkle Eye Cream, to zapraszam do czytania. 


Bogaty krem pod oczy o działaniu przeciwstarzeniowym chroni delikatną skórę wokół oczu nawet w wyjątkowo niekorzystnym, suchym środowisku. W widoczny sposób zmniejsza widoczność zmarszczek i cienkich linii, zapewniając gładkość i promienny wygląd. Zawiera Chlorella Extract, który przeciwdziała powstawaniu zmarszczek poprzez wzmacnianie włókien kolagenowych. Testowany w warunkach klinicznych o wyjątkowo niskiej wilgotności powietrza (20%).

Cena: 295zł


Zacznę od tego, co mi się w tym kremie podoba, czyli od opakowania. Krem znajduje się w bardzo ładnym słoiczku, które posiada lustrzaną nakrętkę. Jeżeli zastawiacie się, dlaczego na każdym zrobionym przeze mnie zdjęciu słoiczek jest odkręcony, to już znacie odpowiedź - bez tego nie dałoby się zrobić ładnych, sensownych zdjęć ;) Dołączono do niego szpatułkę, co również bardzo mi się podoba. W opakowaniu znajduje się 15ml produktu, czyli standardową pojemność. Krem ma z pozoru lekką konsystencję, jednak po rozsmarowaniu czuć jego tłustość. Zapach ma dziwny, niby przyjemny, ale coś w nim mi nie pasuje.

Na opakowaniu podane jest, aby stosować go rano i wieczorem i tu zaczynają się schody. Krem jest bardzo tłusty, dlatego stosowanie go rano stanowi problem. Korektor średnio się z nim lubi, a w dni bez makijażu również średnio się spisywał, bo skóra strasznie się błyszczała. Krem ma działać na wielu płaszczyznach, zapewniając silne i długotrwałe nawilżenie, zmniejszenie widoczności zmarszczek i robić jeszcze inne cuda. No cóż... Zacznę może od pierwszego, czyli silnego nawilżania. Jestem zdania, że ten krem w ogóle nie nawilża! Moja skóra po jego używaniu staje się sucha, swędząca i zaczyna się łuszczyć. Im dłużej go stosuję, tym jest gorzej, dlatego nie sądzę, aby jakkolwiek działał. Dawałam mu kilka szans, ale zawsze kończyło się tak samo i żałowałam, że w ogóle do niego wracałam, bo skóra wyglądała na prawdę niefajnie, a doprowadzanie jej do dobrego wyglądu zajmowało trochę czasu. Jeżeli chodzi o działanie przeciwzmarszczkowe, to niczego takiego nie zauważyłam, ale nie mogę za bardzo się wypowiedzieć, bo nie dałam rady stosować go regularnie przez dłuższy czas. 

Na początku składu mamy m.in. parafinę(olej), glicerynę, wazelinę i ... znowu parafinę... Większość z tych składników zapewnia tłuste oblepienie skóry, co odczuwa się po jego użyciu i czego bardzo nie lubię. Mam wrażenie, że ten krem to właśnie taka tłusta powłoczka na skórze, która w ogóle nie wpływa na jej stan, bo nie przenika w jej głąb. Powinna chociaż chronić, ale tego też nie zauważyłam, a tylko pogorszenie. Szczerze, gdybym spojrzała wcześniej na skład, to nie zdecydowałabym się na jego zakup.


Osobiście nie polecam tego kremu, ale wiadomo, że u kogoś innego może spisać się lepiej. Uważam jednak, że cena nie jest adekwatna do jakości, a już na pewno nie odzwierciedla jego działania! Płacić 300zł za ładne opakowanie to lekka przesada. Ja co prawda dałam za niego 200zł w promocji, ale to przecież również niemało.

Jeżeli używałyście tego kremu, to koniecznie podzielcie się swoją opinią, bo jestem bardzo ciekawa, czy tylko ja jestem z niego tak bardzo niezadowolona. Jeśli stosowałyście inne produkty Shiseido, to również dajcie znać, jak się spisywały :)

Pozdrawiam :)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...