wtorek, 11 września 2012

WALKA O PIĘKNIEJSZĄ SYLWETKĘ

Tak jak wspominałam w poprzednim poście podjęłam pewne wyzwanie - wyrzeźbienie swojego ciała :) Chcę je poznać w nowej odsłonie, chcę poczuć się silna i pewna siebie, jak nigdy dotąd! Szczerze powiedziawszy do tej pory nie zwracałam uwagi na tego typu sylwetki kobiet. Nigdy wyeksponowane mięśnie na brzuchach, z wrzucanych na necie fotek, nie wprawiały mnie w zazdrość czy zachwycenie, sama dokładnie nie wiem, czym spowodowana jest moja przemiana "ciałopoglądowa", ale nawet nie mam zamiaru się nad tym zastanawiać - w końcu to pozytywne zmiany, w niczym mi nie zagrażają, a mogą mnie tylko "ulepszyć" :)


W walce pomaga mi zapewne już wszystkim znana Ewa Chodkowska ;)
Zaczęłam od pierwszej płyty, czyli tzw. Skalpela. Płytka jest dosyć przyjemna, typowe ćwiczenia, takie "dywanowe" bym powiedziała. Do mnie niestety nie przemówiły, za mało w nich energii, ale sądząc po zdjęciach efektów i opiniach w internecie, na pewno przynoszą rezultaty, mnie niestety nudzą.

Następną płytą był i jest nadal Killer:




Ten trening jest zupełnie inny, zmusza do niesamowitego wysiłku, a energia po nim przepełnia człowieka przez wiele godzin! Mamy tutaj różnego rodzaju ćwiczenia - podskoki na różne sposoby, sprint, pajace, "dywanowce", ogólnie wszystkiego po trochu, w utrzymanym szybkim tempie. W trakcie można czuć, że się ma serdecznie dość i psychika podpowiada " że może lepiej już dać sobie spokój, bo to za duży wysiłek", ale zapewniam, że satysfakcja po ukończeniu pozwala zapomnieć o wszystkich trudnościach :D 


Ostatnią wydaną płytą jest Turbo, aktualnie są to moje ulubione ćwiczenia :)



Również męczą, ale są przyjemnie ułożone - 9 rund, w każdej rundzie 2 ćwiczenia po 20 sekund na zmianę po 4 razy, wszystko mija szybko i wydaje się bardzo różnorodne, myślę, że poradzą sobie z nimi również osoby o gorszej kondycji ;) 

Oczywiście nie samą Ewą człowiek żyje, no i żeby nie było monotonnie, dodaje też ćwiczenia z yt ;)

W ujędrnianiu wspomagam się tymi peelingiem Lirene i serum antycellulitisowym Eveline, o których będzie inny post ;)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze. Jest mi niezmiernie miło, że czytacie mojego bloga :) Nie zawsze mam czas odpisać, ale każdy sprawia mi ogromną radość :)

Jeżeli podoba Ci się mój blog, zapraszam do obserwacji :)