czwartek, 15 listopada 2012

DROŻDŻOWA MASECZKA BINGO SPA WYTYPOWANA DO ZUŻYCIA

Hej :)

Zajrzałam dzisiaj do szafki z kosmetykami i naszła mnie jedna myśl - brak mi systematyczności w stosowaniu maseczek do twarzy... Mam ich sporo i to nie w saszetkach, a w dużych opakowaniach, poużywam trochę, a potem zapominam. Czas to zmienić! Od dzisiaj zaczynam cykl, który będzie opierał się na tym, że wybiorę jedną maskę ze swojego zbioru, będę używać jej 2/3 razy w tygodniu, aż do całkowitego zużycia i następnie pojawi się o niej wpis na blogu. Mam nadzieję, że będzie to odpowiednia dla mnie motywacja :)


Na pierwszy ogień idzie maseczka Bingo SPA z ekstraktem z drożdży piwnych i kolagenem:




Pozdrawiam :)

3 komentarze:

  1. Muszę sobie kupić tę maskę, w sam raz dla mojej cery. A drożdże mają świetne działanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem ciekawa jak ta maska się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. systematyczności powiadasz. ja ostatnio cierpię na kompulsywne używanie maseczek ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze. Jest mi niezmiernie miło, że czytacie mojego bloga :) Nie zawsze mam czas odpisać, ale każdy sprawia mi ogromną radość :)

Jeżeli podoba Ci się mój blog, zapraszam do obserwacji :)