czwartek, 20 grudnia 2012

FARBA PALETTE A10 ULTRAPOPIELATY BLOND


Hej :)

Farbę Palette A10 poznałam ponad rok temu, gdy postanowiłam spróbować dojść do blondu farbami ( rozjaśniacza nie tknę już nigdy), a wiedziałam, że nie będzie to łatwe, bo moje włosy są bardzo uparte i nie lubią się rozjaśniać. Naczytałam się wiele w internecie, naoglądałam efektów po wielu farbach i w końcu padło na nią, co było dobrym wyborem. Po dwóch farbowaniach włosy miałam nawet za jasne, przez co musiałam je lekko przyciemnić, bo fanką białego blondu zdecydowanie nie jestem ;)




Ostatnio producent coś w niej pozmieniał, m.in. dodał płynną keratynę, co bardzo mnie interesowało, ale jednocześnie podświadomie miałam obawy, że zmieni się coś na gorsze, jednak nie dopuszczałam tej myśli do siebie, bo po co się martwić przed użyciem, będzie można po fakcie ;) Niestety mam się czym martwić, ale o tym potem...


W opakowaniu znajdziemy 50ml farby, 50ml utleniacza (12%), rękawiczki i instrukcję obsługi. Utleniacz znajduje się teraz w nowym opakowaniu ( wcześniej był w saszetkach) i zmienił konsystencję na gęstszą, przez co ciężko go z niego wydobyć... 



Farba należy do tych mocnych i z zapachu i z działania, jednak tym razem nie rozjaśniła mi wystarczająco włosów :( Ostatnio farbowałam starą wersją i odrost wyszedł bardzo ładnie, nie rzucał się w oczy, teraz jest ciemniejszy i wpada w rude odcienie :(

Odrost:





Po 4 dniach od farbowania:




Wyszło ciemno, jeszcze się trochę szarości wypłucze, ale widzę, że będzie rudo ;( Niestety będę się musiała pożegnać z tą farbą i użyć czegoś nowego, aby wyrównać kolor...


 Pozdrawiam :)

5 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. nie używałam nigdy, przyjrzę się jej.
      sama już nie wiem, czy spróbować znowu jakąś sklepową, czy może coś z profesjonalnych zamówić...

      Usuń
  2. ja też dochodziłam do blondu sama! bez rozjaśniacza :)
    i teraz mam ładny beżowy odcień :) nie było łatwo :)
    a jakie farby mogę Ci polecić? z Wellaton numer 12/0 lub 12/1 :) z Joanny ostatnio używam i są całkiem ok :) a na początku cały casz farbowałam 111 z Garniera :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 12/1 właśnie też mi zaczęła rudzieć :/
      widzę, że już dwa głosy na Garniera 111, jeszcze kilka i może się skuszę ;)

      Usuń
  3. a mi garnier 111 lapie na rudo! tzn szatyn-rudy. paskudny. nie lapie po prostu na blond tak jak koleżance. mam caly czas blond balejaż od ryzjera. zniszczone siano. żadna farba mi nie rozjasnia jak należy. szczęście ze probuje na pasemkach naturalnych od spodu przy glowie ;)
    Czy istnieje dla mnie jakakolwiek noemalna farba???? nie ryża. działa mi wyłącznie joanna ta do balejażu ale jest strasznie mocna. robie nia pasemka - ale to bardzo niewygodne samej. chciałabym calosc zlapac.
    moja mama tez farbuje się zawsze ma rude. nigdy nie widziałam żeby jej blond wyszedł tak jak innym kobietom

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze. Jest mi niezmiernie miło, że czytacie mojego bloga :) Nie zawsze mam czas odpisać, ale każdy sprawia mi ogromną radość :)

Jeżeli podoba Ci się mój blog, zapraszam do obserwacji :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...