wtorek, 1 lipca 2014

Rozstania i powroty

Hej :)

Nareszcie mam czas, aby powrócić do internetowego życia i zająć się czymś, co sprawia mi dużo radości, czyli prowadzeniem bloga. Tęskniłam za tym, ale niestety z powodu zbyt krótkiej doby musiałam na chwilę o tym zapomnieć. W związku z tym postuluję o wydłużenie dnia! :)

Niestety ciężko mi to przyznać, ale co tu dużo mówić... zaniedbałam się trochę... Włosy suche, nadprogramowe kilogramy, skóra utraciła jędrność, a cellulit straszy. Jedynie paznokcie się mają dobrze, ale na nie nie ma mocnych ;) W związku z tym postanowiłam wypunktować sobie, jakie nawyki muszę odnowić, aby nie straszyć niewinnych gapiów.

1. Balsamy i masła do ciała oraz peelingi, to moi najlepsi przyjaciele!
W ostatnim czasie zmęczenie i nadmiar obowiązków sprawiły, że brałam szybki prysznic i co najwyżej wcierałam krem w stopy, bo tylko one potrafią być tak suche, że nie jestem w stanie wytrzymać bez nawilżania. W ciągu ostatnich dwóch miesięcy peelingu użyłam 2 razy, ciało nawilżałam częściej, ale ciągle za mało. Efekty widoczne są gołym okiem - skóra wygląda starzej i brak jej jędrności! :(


2. Zawsze, ale to zawsze po umyciu włosów odżywka/maska! 
Kiedyś byłabym pewna, że nigdy nie odważyłabym się umyć włosy i po prostu je wysuszyć. Zawsze przerażał mnie widok siana, jakie mogę mieć. W końcu dopuściłam się tego haniebnego czynu, a widząc, że początkowo włosom nic się nie dzieje, praktykowałam to dalej. Opanowałam się na szczęście, gdy włosy zaczęły gorzej wyglądać, ale co się zniszczyło, trzeba teraz odbudować. W związku z tym.....

3. Powrót do olejowania włosów!
Na początek przed każdym myciem, potem co drugie. Nic nie wpływa tak zbawiennie na moje kudły jak dobra odżywka + olej.

4. Regularne peelingi twarzy i maseczkowanie!
Co prawda o twarz dbałam ciągle, żeby jakoś wyglądała ( szybko się buntuje, gdy o niej zapominam), jednak ciągle było to za mało. Najważniejsza w tym punkcie jest regularność! Chociaż najlepiej zrobiło jej wysypianie się, brak stresu i ciągłego zmęczenia :)

5. Pożegnanie z cellulitem!
Sama boję się na niego patrzeć i nie chcę nim straszyć innych ;)

6. Powrót do regularnych ćwiczeń!
Ciało się samo nie ujędrni, a tłuszcz w magiczny sposób nie wyparuje... niestety ;)

7. Zdrowo i kolorowo na talerzu!
Zdrowa dieta to 70% sukcesu, jeżeli chodzi o walkę o zgrabną sylwetkę. Do tego gwarantuje nam piękne włosy i zdrowe, mocne paznokcie oraz świetne samopoczucie, dlatego warto zmienić nawyki, nawet gdy nadmierna waga nie jest Naszym problemem!

 8. Codzienne wcieranie w paznokcie balsamu 2x5 i odżywka na rzęsy!


Krótka spowiedź za mną, czas teraz wziąć się do roboty!

A jak tam u Was? Dzielnie walczycie o swój wygląd i samopoczucie, czy też coś pokrzyżowało Wam plany? :)

Pozdrawiam :)

2 komentarze:

  1. Też muszę obowiązkowo wrócić do ćwiczeń :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ambitne plany! :-)
    trzymam kciuki, żeby się udało i nie brakowało czasu. Sama się.. nie mieszczę w czasie...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze. Jest mi niezmiernie miło, że czytacie mojego bloga :) Nie zawsze mam czas odpisać, ale każdy sprawia mi ogromną radość :)

Jeżeli podoba Ci się mój blog, zapraszam do obserwacji :)