niedziela, 24 sierpnia 2014

Ekspresowa odżywka regeneracyjna bez spłukiwania Gliss Kur Oil Nutritive

Hej :)

Dwufazowa odżywka bez spłukiwania to produkt obowiązkowy dla każdego, kto boryka się z problemem splątanych włosów po umyciu. Lekkie spryskanie mgiełką potrafi Nam uratować w takiej sytuacji życie. Ja zawsze mam taki produkt pod ręką i bardzo często po niego sięgam. Dzisiaj przedstawię Wam ekspresową odżywkę regeneracyją bez spłukiwania z 7 olejkami i płynną keratyną Gliss Kur


"Natychmiast ułatwione rozczesywanie i zapobieganie rozdwajaniu końcówek.
Odżywka natychmiast ułatwia rozczesywanie dłuższych, skłonnych do rozdwajania włosów. Wygładza powierzchnię włosów i redukuje rozdwajanie końcówek aż do 85%.
Wyjątkowa formuła, zapobiegająca rozdwajaniu się końcówek włosów, zawiera 7 regenerujących olejków odżywczych. Chroni włosy po same końce i zapewnia im zdrowy połysk. Formuła z kompleksem płynnej keratyny precyzyjnie regeneruje uszkodzenia włosów oraz wypełnia pęknięcia na ich powierzchni.
" źródło


W składzie już od 4-go miejsca znajdziemy tytułowe olejki, a wśród nich olej arganowy, makadamia, oliwa z oliwek, olej migdałowy, olej z pestek moreli, olej z owoców drzewa marula, olej sezamowy. Zaraz za nimi znajduje się panthenol, keratyna i hydrolizat protein pszennych. Nie zabrakło też silikonów, ale to dobrze, bo mają one za zadanie chronić Nasze włosy. Tym składem produkt sprawił, że od razu chciałam go wypróbować.


Z działania jestem bardzo zadowolona, bo z rozplątywaniem radzi sobie bardzo dobrze, a to jest główna rzecz, której oczekuję od tego typu produktów. Kilka psiknięć i po kłopocie :) Nie potrafię ocenić, czy na prawdę zmniejsza ilość rozdwojonych końcówek, bo moje włosy nie mają do tego zbytniej tendencji, ale patrząc na skład, jestem w stanie uwierzyć, że może wpłynąć pozytywnie na ich stan. Dzięki ułatwionemu rozczesywaniu mniej włosów się łamie i wypada. Zazwyczaj używam jej na wilgotne włosy po umyciu, ale lubię też nakładać ją na sucho, gdy mam na głowie siano, bo ładnie je wygładza i nadaje blasku. Zapach ma bardzo przyjemny.

Używam tej odżywki już pół roku i dopiero teraz dobija do dna, także wydajność ma ogromną. Bardzo polubiłam tę wersję Gliss Kura i chętnie do niej wrócę.

Używacie dwufazowych odżywek bez spłukiwania?

Pozdrawiam :)

18 komentarzy:

  1. Tej wersji jeszcze nie miałam, w najbliższym czasie wypróbuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj taaaaaak! Używam i uwielbiam! Ale mam wersję fioletową dla włosów cienkich bo takie właśnie mam i sprawdza się u mnie świetnie, nie obciąża i cudnie pachnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. lubię takie ekspresowe odżywki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam ją i właśnie niedługo pojawi się u mnie recenzja, ale nie tylko będzie również jej fioletowej siostry, z tej samej serii :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta odżywka jest na mojej chciejliście ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię odżywki z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakoś do tych odżywek nie jestem przekonana, ale jeszcze ich nie miałam. Obecnie używam odżywki bez spłukiwania z Joanny i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja się ostatnio polubiłam z Marionowym sprayem po porażce z keratynowym Gliss Kurem...

    OdpowiedzUsuń
  9. Tej wersji jeszcze nie miałam, ale wypróbowałam kilka odzywek z Gliss Kura i moja ulubiona to ta czarna wersja ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja jakoś nie jestem przekonana do tych odżywek, miałam do nich kilka podejść i nic kompletnie nie robiły z włosami :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Moje włosy nie lubią się z glisskurem :)

    OdpowiedzUsuń
  12. tej wersji nie miałam, uwielbiam glisskury, najbardziej czarnego a najmniej tą mgiełkę z jedwabiem

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajnie, że się u Ciebie sprawdziła. Miałam 2 wersje odżywek z GK, ale z żadnej nie byłam zadowolona w 100%.

    OdpowiedzUsuń
  14. używam odżywek bez spłukiwania ale dwufazowej jeszcze nie miałam;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja już mam drugą odżywkę dwufazową z GlissKura, są naprawdę super! :) Nie wiem czy kiedyś z nich zrezygnuję:D

    OdpowiedzUsuń
  16. lubię tego typu odżywki, choć dawno już żadnej nie miałam. Mam wrażenie, że one lepiej działaja niż te które spłukujemy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Skusiłam się na różową Isanę Silk za 4,99 ale niespecjalnie zachwyca. Moje włosy za mocno skleja. Jedyne zastosowanie w jakim się sprawdza to zwilżanie włosów przed zrobieniem warkocza lub kucyka. Moje włosy są po prostu za cienkie i za delikatne na ten rodzaj kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  18. uwielbiam te odżywki :-) tej wersji jeszcze nie miałam, ale pewnie wypróbuję :)
    u mnie najlepiej spisuje się wersja z jedwabiem :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze. Jest mi niezmiernie miło, że czytacie mojego bloga :) Nie zawsze mam czas odpisać, ale każdy sprawia mi ogromną radość :)

Jeżeli podoba Ci się mój blog, zapraszam do obserwacji :)