środa, 6 sierpnia 2014

Masło do ciała Argan Oil The Body Shop

Hej :)

W lipcu dotarło do mnie masło do ciała The Body Shop z nowej serii Argan Oil, która niebawem pojawi się w sklepach firmowych. Wiele dziewczyn wyraziło już swoją opinię, teraz pora na kilka zdań od mnie. Czekałam jak najdłużej z dodaniem recenzji, bo wyznaję zasadę, że produkt trzeba dobrze poznać, aby móc go rzetelnie opisać.


Otrzymałam produkt o pojemności 50ml, co wydaje się być niewielką ilością, ale masła The Body Shop nadrabiają konsystencją, która jest bardzo gęsta, dzięki czemu są wydajniejsze i jako jedne z niewielu mogą być rzeczywiście określane jako masła.


Po pierwszym otwarciu miałam wrażenie, że już miałam produkty, które bardzo podobnie pachną. Długo się nad tym zastanawiałam i chyba była to seria Milk&Honey z Oriflame, ale nie dam sobie ręki uciąć. Zapach jest intensywny i długo utrzymuje się na ciele, co według mnie jest ogromnym plusem. Mi się podoba, chociaż jest ciężki do zdefiniowania. Myślę, że to jeden z tych zapachów, który się polubi, albo będzie Nas drażnił.


Pomimo gęstej konsystencji produkt bardzo łatwo się wydobywa i rozprowadza, do tego błyskawicznie się wchłania i nie pozostawia nieprzyjemnej warstwy, lecz bardzo nawilżoną skórę. Tu mnie masełko zaskoczyło, bo nie spodziewałam się po jego użyciu takiego odżywionia i gładkości. Jestem ciekawa, czy tak samo mocno koiłoby skórę zimą.


Olej arganowy jest dosyć daleko w składzie, ale na początku mamy masło Shea, moje ulubione masło kakaowe, glicerynę, a trochę dalej wosk pszczeli oraz olejek babassu.

Ja się bardzo polubiłam z tym masełkiem, jedynie żałuję, że opakowanie nie jest większe ;)

Pozdrawiam :)

14 komentarzy:

  1. boszsze wszędzie o tym maśle

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie martw się, do dzisiaj powinny być dodane recenzję, więc za chwilę wszystko ucichnie ;)

      Usuń
  2. U mnie nie sprawdziło tak dobrze jak u Ciebie, zapach podoba mi się ale tylko na skórze, w opakowaniu jest zupełnie inny i drażni mnie nieco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja lubię jego zapach i na skórze i w opakowaniu, chociaż mam wrażenie, że im dłużej używam, tym intensywniejszy się staje ;)

      Usuń
  3. Mam jedno masło z TBS i jestem nim zachwycona począwszy od zapachu przez działanie i wydajność. Tego jeszcze nie znam, pierwszy raz je widzę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślę, że powinno nazywać się masło Shea z dodatkiem oleju arganowego, producenci w taki oto sposób tak naprawdę nas oszukują ...

    OdpowiedzUsuń
  5. on tak słodko wygląda w tym opakowaniu ;) aż nie chciałabym go uzywac ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tyle się już naczytałam recenzji tego masełka, że chętnie sama bym wypróbowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Żałuję, że mi się już skończyło :(

    OdpowiedzUsuń
  8. wszyscy zachwalają to masełko :) ja coś czuje, że z tym zapachem bym się nie polubiła

    OdpowiedzUsuń
  9. Niezły skład! Te masła na szczęście - póki co - mnie nie kuszą i mam nadzieję, że to się nie zmieni, bo cenowo nie zachęcają...

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam okazji go testować.

    OdpowiedzUsuń
  11. Uzywalam go i bylam bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze. Jest mi niezmiernie miło, że czytacie mojego bloga :) Nie zawsze mam czas odpisać, ale każdy sprawia mi ogromną radość :)

Jeżeli podoba Ci się mój blog, zapraszam do obserwacji :)