środa, 26 sierpnia 2015

Blue Summer Sky Yankee Candle

Hej :)

Dzisiaj będzie o zapachu idealnym do pogody, którą mamy za oknem, bo z tego co widziałam w pogodzie, to dzisiaj w całej Polsce słonecznie. Mowa o Blue Summer Sky od Yankee Candle.


Blue Summer Sky
Ostatnio miałam okazję spędzić chwilę na wsi. Miałam widok na łąkę i cudne, niebieskie niebo, słońce przyjemnie grzało, a ciało muskał lekki, chłodny wiatr. Jedyne na co miałam ochotę, to położyć się na trawie, patrzeć w niebo, zapomnieć o wszystkich problemach i dać sobie chwilę wytchnienia. Pomyślałam też, że jak wrócę do domu, to w końcu przetestuję wosk Blue Summer Sky, bo idealnie wkomponuje się w ten dzień. Spodziewałam się zapachu lekkiego, ciepłego z domieszką zapachu łąki. Łąki nie ma, są za to jagody, imbir, jaśmin, kwiat pomarańczy i lotos. Tak przynajmniej twierdzi producent, bo ja wyczuwam w nim głównie perfumowaną, drażniącą nutę :( Zdecydowanie nie jestem fanką takich zapachów i przy większym stężeniu robi mi się po nich niedobrze. Wosk jestem w stanie znieść, gdy w domu panuje duży przeciąg i w taki oto sposób wypaliłam jeden kawałek, a dla reszty znajdę innego właściciela. Szkoda, bo zapowiadało się bardzo ciekawie... Jeżeli lubicie perfumowane zapachy, to jak najbardziej polecam :)  

Pozdrawiam :)
 

3 komentarze:

  1. Uwielbiam YC ale faktycznie niektóre zapachy i mnie drażnią :( Blue summer sky nie mam ale po Twojej recenzji i tak już raczej nie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawa jestem, czy spodobał mi się. Ale faktycznie spodziewałabym się po nim innego zapachu.

    OdpowiedzUsuń
  3. oj szkoda, że Ci się nie spodobał.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze. Jest mi niezmiernie miło, że czytacie mojego bloga :) Nie zawsze mam czas odpisać, ale każdy sprawia mi ogromną radość :)

Jeżeli podoba Ci się mój blog, zapraszam do obserwacji :)