środa, 29 lipca 2015

Yankee Candle: Pomegranate Cider i Oud Oasis

Hej :)

Dzisiaj na tapecie 2 kolejne zapachy Yankee Candle: Pomegranate Cider i Oud Oasis.


Pomegranate Cider
"Zapach kwaśnego soku z granatu ze słodką wanilią i pikantnymi nutkami cynamonu oraz goździków."  W wosku wyczuwam bardzo przyjemną, owocową nutę, której pikanterii dodają przyprawy i szczypta wanilii. Dominuje aromat soczystych owoców. Zapach jest bardzo ładny, już na sucho trafił w mój gust i wiedziałam, że się polubimy. Chętnie zaopatrzę się w kolejny egzemplarz. 

Oud Oasis
Gdy mam ochotę na przyjemne, orientalne klimaty, to zawsze sięgam po ten wosk. Wyczuwam w nim bursztyn i kadzidło, a zazwyczaj, gdy w wosku znajduje się ten pierwszy zapach, to jestem kupiona ;) Dodatek kadzidła nadaje zapachowi głębi, oryginalności i lekkiej nuty luksusu. Wosk bardzo szybko unosi się w powietrzu i roznosi się po całym mieszkaniu. Podsumowując jest to przyjemny, niebanalny zapach, który ma w sobie to coś! Niestety nie mogłam znaleźć zdjęcia na dysku, więc musiałam posiłkować się fotką z neta.
 
Pozdrawiam :)

wtorek, 28 lipca 2015

Dlaczego nie kupię więcej tuszu w Rossmannie...?

Hej :)

Nie ma to jak wstać rano, wyciągnąć "nowy" tusz do rzęs zakupiony w promocji w Rossmannie i ujrzeć coś takiego....




Jeżeli ktoś się zastanawia, co widzi, to jest to totalnie skamieniały tusz, szczoteczka odpadła i została w środku opakowania. Masakra :( Jestem szalenie ciekawa, co trzeba zrobić i ile miesięcy tusz musi stać w szafie, aby doprowadzić go do takiego stanu. Wiedziałam, że kupując tusze w R. trzeba się liczyć z tym, że mogą być zmacane, ale takiego starocia zupełnie się nie spodziewałam...

Pozdrawiam :)

sobota, 25 lipca 2015

Dresslink - Wish List

Hej :)

Widziałam ostatnio na wielu blogach współprace z dresslink.com, do mnie również się odezwali. Byłam trochę sceptycznie nastawiona do chińskich sklepów, ale postanowiłam coś zamówić, gdy ujrzałam na stronie moją torebkę, którą zamówiłam na allegro oraz inną, która również wpadła mi w oko, gdy buszowałam po all. Zamówiłam torebkę, zestaw pędzli, o którym głośno w blogosferze i na YT, jajko do makijażu oraz bluzkę, nad którą długo dumałam, bo jak wiadomo z rozmiarówką azjatycką może być różnie. Ceny w sklepie są niskie, są też na stronie promocje na niektóre ubrania, które można dostać już za 0,01$. Ceny rzeczy, które wybrałam, możecie zobaczyć klikając w linki znajdujące się pod zdjęciem. 






Gdy rzeczy do mnie dotrą, wrzucę Wam real foto i dam znać, czy są warte zakupu :)

Pozdrawiam :)


środa, 22 lipca 2015

Yankee Candle: Cinnamon Vanilla i Spiced Pumpkin

Hej :)

Dzisiaj dwa zapachy Yankee Candle dostępne w USA: Cinnamon Vanilla i Spiced Pumpkin.


Cinnamon Vanilla
Przy pierwszym odpaleniu nie zachwycił mnie ten zapach, ale chyba po prostu nie była to odpowiednia pora na takie klimaty, bo przy kolejnych paleniach zakochałam się! Zapach jest super, ostry cynamon przygaszony jest wanilią, przyprawowe i słodkie nuty balansują ze sobą. Zapach jest intensywny i długo nie traci na mocy.


Spiced Pumpkin
Dyniowe zapachy są mało popularne w Polsce, w Stanach YC oferuje kilka zapachów z jej udziałem. Spiced Pumpkin to dynia z przyprawami, z lekko słodką nutą, dzięki której zapach jest bardzo przyjemny i nie przytłacza korzennymi akordami. Wosk bardzo mi się podoba i chętnie wypróbuję inne dyniowe kompozycje :)

Pozdrawiam :)
 

poniedziałek, 20 lipca 2015

Nowy, włosowy hit - szczotka The Wet Brush + porównanie z Tangle Teezer

Hej :)

Pewnie większość z Was zna szczotkę Tangle Teezer, która cieszy się dalej ogromną popularnością. Ja swoją kupiłam ponad 4 lata temu, a dalej służy mi niezawodnie i nie narzekam na jej stan. Pomimo zadowolenia z TT, skuszona przez pewną amerykańską Youtuberkę, zapragnęłam The Wet Brush! Przyznaję, że kierowała mną tylko i wyłącznie chęć poznania czegoś nowego, bo tak jak pisałam, do TT nie miałam żadnych zastrzeżeń. Jeżeli chcecie dowiedzieć się, czy udało jej się zdetronizować TT, to zapraszam do czytania :)


"Rozplątująca włosy szczotka The Wet Brush posiada inteligentne włókna IntelliFlex, które zapobiegają szarpaniu oraz wyrywaniu włosów. Szczotka rozplątuje bez wysiłku mokre i suche włosy, a co więcej nadaje się do każdego rodzaju włosów. Regularne używanie szczotki The Wet Brush powoduje, że włosy nie rozdwajają się, idealnie się rozczesują i rozplątują. Ultra miękkie włókna z owalnymi. podwójnie zatapianymi zakończeniami gwarantują maksymalną ochronę wrażliwej skóry głowy oraz zapobiegają nadmiernej utracie włosów. Idealna do salonu fryzjerskiego, jak i do użytku domowego. Szczotki The Wet Brush są laureatem konkursów: Mom's Choice Award oraz Total Beauty Awards 2014. Stały się najlepiej sprzedawanymi szczotkami w USA."



Przyznaję, że na początku byłam sceptycznie do niej nastawiona, szczególnie że z wyglądu  przypomina zwykłe, szarpiące włosy szczotki,  co wzbudza nieprzyjemne skojarzenia. Wychodziłam też z założenia, że chyba nie może być lepiej niż z TT. A jednak może! Głównym atutem The Wet Brush jest bardzo wygodna rączka, dzięki której czesanie staje się przyjemnością. TT ze względu na swój specyficzny kształt często wypadał mi z ręki. Dodatkowo bardzo łatwo wyczesać nią gęste włosy, przy TT muszę czesać włosy z góry i od spodu, bo nie udaje jej się rozczesać za jednym pociągnięciem całej objętości. Mam nadzieję, że wiecie, o co mi chodzi, bo mam dzisiaj problemy z doborem odpowiednich słów :P TT wygrywa pod względem łatwości czyszczenia, ale z TWB nie jest tragicznie.

Jeżeli chodzi o delikatność podczas czesania, to obie szczotki wypadają pod tym względem tak samo dobrze. Nic nie boli, nie ma szarpania i wyrywania włosów, ogólnie zasługują na 6 z plusem! Ząbki w TWB są elastyczne i posiadają delikatne dla skóry głowy zakończenia.

Szczotkę kupiłam na allegro za ok. 28zł już z ceną wysyłki. 


Ostatnio zdecydowanie częściej sięgam po TWB. Ta niepozornie wyglądająca szczotka kupiła mnie wygodą i delikatnością. Nie porzucę TT, ale na pewno zejdzie on na dalszy plan ;)

Pozdrawiam :)



sobota, 18 lipca 2015

Miętowy piasek Lovely Summer Sand nr 5

Hej :)

Nie ma to jak w końcu mieć wolne, pogoda zapowiada się cudowna, a ja umieram z powodu bolącego brzucha :( Nie martwcie się, nie przyszłam Wam tutaj marudzić, lecz pomyślałam, że tak dawno nie było notki z prezentacją lakieru, że czas najwyższy to zmienić! Nie kupuję ostatnio nowych nabytków, w tym roku wpadło tylko kilka sztuk, ale na pewno mam Wam do pokazania kilka ciekawych egzemplarzy. Zacznę od nowego piasku firmy Lovely - Summer Sand nr 5.


Kolor to ciemniejsza mięta, bardzo wakacyjna i pozytywna. Brakowało mi bardzo takiego koloru, więc ucieszyłam się, gdy ujrzałam go w drogerii. Przy malowaniu spotkał mnie lekki zawód, bo... mało piaskowy ten piasek! Faktura jest bardzo delikatna, do tego drobinki, które widoczne są w buteleczce, na paznokciu gdzieś zanikają. Pomimo tego lakier mi się podoba, bo tak jak większość piasków szybko wysycha, łatwo się rozprowadza i dosyć długo utrzymuje się na paznokciach - ok. 5 dni.






Podsumowując lakier często gości na moich paznokciach, szczególnie dobrze się z nim czuję w słoneczne, ciepłe dni. Mam jeszcze z tej serii błękitny piasek, który zaprezentuję w jednym z następnych wpisów :)

Co o nim sądzicie? Przypadł Wam do gustu? :)

Pozdrawiam :)

czwartek, 16 lipca 2015

Wyniki rozdania :)

Hej :)

W końcu udało mi się sprawdzić zgłoszenia i wylosować zwyciężczynie rozdania :) Nie przedłużając, nagroda główna trafia do...


2. nagrodę otrzymuje:


oraz


Zaraz napiszę do Was maile na adresy podane w zgłoszeniach. Paczki wyślę do końca przyszłego tygodnia :)

Gratuluję zwyciężczyniom oraz dziękuję za tak liczne zgłoszenia :) Mam nadzieję, że nowe osoby zostanę ze mną na dłużej :)

Pozdrawiam :)

środa, 15 lipca 2015

Yankee Candle: Cranberry Pear i Garden Sweet Pea

Hej :)

Dzisiaj będzie owocowo i kwieciście, czyli zapraszam Was na opis dwóch zapachów od Yankee Candle: Cranberry Pear i Garden Sweet Pea.


Cranberry Pear
Zapach bardzo ładny, ale niezwykle ulotny. Już po 0,5-1h go nie czuć, a przy ostatnim kawałku nie poczułam ani krzty aromatu :( W zapachu dominuje żurawina, gruszka jest do niej dodatkiem. Pięknie pachnie przez chwilę, potem zaczyna wydzielać lekko chemiczną nutą i zaraz zapach znika.  


Garden Sweet Pea
To jeden z niewielu kwiatowych zapachów, którego nie jestem w stanie znieść. Jest bardzo mocny i drażniący, myślę, że osoby, które źle reagują na takie zapachy, może po nim boleć głowa. Pachnie mocno kwiatowo, bardzo przytłaczająco, wyczuwam też lekko mydlane nuty. Nie polubiliśmy się i cieszę się, że wypaliłam już ostatni kawałek. 

Pozdrawiam :)