wtorek, 13 czerwca 2017

Szampon marokański i szampon oczyszczający z olejem makadamia Planeta Organica | Uważajcie na nie!

Hej :)

Dzisiejszy wpis będzie nieprzyjemną opowieścią o tym, co zafundowały mi dwa produkty Planeta Organica - marokański szampon z glinką ghassoul i oczyszczający szampon z olejem makadamia z serii Afryka. Lubię rosyjskie produkty do pielęgnacji włosów i nigdy wcześniej na żaden się nie skarżyłam. W tym przypadku mam tylko jedno do powiedzenia - uważajcie, szczególnie na szampon marokański. Zaraz dowiecie się dlaczego.


Marokański szampon oczyszczający z glinką ghassoul Planeta Organica
Po pierwszych użyciach szamponu byłam wręcz zachwycona jego działaniem. Zazwyczaj myję włosy co 2 dni, a po jego użyciu miałam przez 3 dni spokój. Niby jeden dzień, ale robił ogromną różnicę. Po kilku razach sielanka się skończyła, a zaczęła się masakra. Nigdy w życiu nie miałam takich problemów ze skórą głowy! Skóra odchodziła wielkimi płatami, była zaczerwieniona i niesamowicie swędziała, aż ciężko było wytrzymać. Nie wspomnę, jak duży był to dyskomfort psychiczny... Nigdy wcześniej nie miałam z nią problemów, no może raz pojawił mi się łupież po wodzie brzozowej, ale błyskawicznie przeszło po jej odstawieniu. Tutaj niestety ciężko było zniwelować i załagodzić skutki. Po czasie coś mnie natchnęło i postanowiłam poszukać innych opinii. Trafiłam na KWC i cóż znalazłam? Inne, niezadowolone osoby, które również skończyły z podrażnionym skalpem. Ich opinie możecie przeczytać TUTAJ, jeżeli jesteście ciekawi. 


Szampon oczyszczający z olejem makadamia Planeta Organica seria Afryka
Kolejny szampon nie działa aż tak drażniąco jak poprzednik, jednak i po nim widzę skutki podrażnionego skalpu. Nie ma swędzenia, skóra nie odchodzi ogromnymi płatami, ale pojawia się po nim łupież, co u mnie nie jest normalne. Niestety ciężko się go pozbyć :( Może to częściowo skutek działania szamponu marokańskiego, który sprawił, że moja skóra jest o wiele wrażliwsza, a może jednak ma w sobie również coś drażniącego. Nie umiem tutaj jasno określić, czy na pewno w nim leży wina. Zbiera pozytywne opinie, więc może nie jest z nim tak tragicznie. Ja jednak na pewno do niego nie wrócę.


Nie wiem, co zrobię z tymi szamponami, ale chyba widzę dla nich tylko jedno wyjście - kubeł. Nie lubię wyrzucać kosmetyków, ale niektóre na to zasługują. Nie chce ich nikomu dawać, bo nie chciałabym, aby ktokolwiek skończył tak jak ja. Nie życzę nikomu takiej męki.

Jeżeli używałyście tych szamponów, to dajcie znać, jak u Was się spisały. Jestem bardzo ciekawa Waszych opinii. 


Pozdrawiam :)




ZAPRASZAM NA:

20 komentarzy:

  1. już wiem, że po nie nie sięgnę

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam tych szamponów, ale będę się od nich trzymać z daleka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Często zmieniam szampony. Tych nie znam i na pewno już nie poznam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej trzymać się od nich z daleka, szczególnie od marokańskiego ;)

      Usuń
  4. Na szczęście ich nie miałam, choć z tej marokańskiej serii miałam balsam do włosów. Na całe szczęście był fajny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Balsamy i maski PO bardzo lubię, wszystkie się u mnie sprawdziły :)

      Usuń
  5. Często eksperymentuję z szamponami ale od tych będę trzymac się z dala :)

    OdpowiedzUsuń
  6. cóż , ja też mam wrażliwy skalp i z dużą ostrożnością podchodzę do szamponów. zużyj do do mycia pędzli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wcześniej nie miałam wrażliwego i wolałabym, żeby tak pozostało :( O, dobry pomysł, że też na to nie wpadłam :)

      Usuń
  7. Będę unikać zwłaszcza, że mam bardzo wrażliwy skalp :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak masz wrażliwy, to lepiej trzymaj się od nich z daleka :)

      Usuń
  8. Nie słyszałam o nich wcześniej.

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj.. już wiem, że ich nie wypróbuje! Dzięki za ten wpis! :)

    Buziaki,
    www.twinslife.pl (klik)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mogę kogoś ustrzec przed tym, co mnie spotkało :)

      Usuń
  10. Marokańskiego nie miałam, ale ten Macadamia sprawdził się u mnie całkiem dobrze, może jesteś na coś uczulona, co jest w nich?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy uczula to nie wiem, ale na pewno coś w nich mocno wysusza i podrażnia mój skalp. Nigdy wcześniej nie miałam takiej sytuacji i mam nadzieję, że więcej już nie będę miała :)

      Usuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze. Jest mi niezmiernie miło, że czytacie mojego bloga :) Nie zawsze mam czas odpisać, ale każdy sprawia mi ogromną radość :)

Jeżeli podoba Ci się mój blog, zapraszam do obserwacji :)